sobota, 29 stycznia 2011

Pierwszy Sezon HALP 2002/2003

Sezon HALP 2002/2003 
Amatorska drużyna piłki nożnej powołana w 2002r pod nazwą „Skup Butelek”. W tym samym roku drużyna  przystąpiła do rozgrywek HALP (Halowa Amatorska Liga Piłkarska) pod patronatem tygodnika „7 Dni”. Zgodnie z regulaminem nowa drużyna musiała rozpocząć rozgrywki od najniższej ligi rozgrywkowej (II liga HALP). 

Wszystko załatwiane we własnym zakresie, bez sponsora, bez pojęcia, ale z pełnym zaangażowaniem i fantazją SKUP BUTELEK spadł jak grom z jasnego nieba na parkiet "pięknej" wojskowej hali z VIPowskimi lożami na piętrze :) Mecze rozpalały tłumnie przybyłych kibiców do czerwoności, hala pękała w szwach, dziewczęta piszczały, a napoje energetyczne dawały kopa przed każdym meczem :) 



Kości trzeszczały, siatki pękały, czerwone kartki sypały się jak z rękawa, każdy mecz był nowym wyzwaniem, ale i świetną zabawą. Sztywną nieco atmosferę ligowych potyczek rozluźniały 2 ekipy: SZCZUPAKI (SAMI SWOI) i SKUP właśnie. 

Początkowo wyśmiewany i lekceważony z powodu nazwy SKUP szybko stał się drużyną, z którą mimo czysto amatorskiego i podwórkowego składu (poza nielicznymi wyjątkami) liczyć musieli się stare ligowe drużyny z doświadczeniem.  

Bez respektu dla przeciwnika, czerpiąc przyjemność z gry już w pierwszym sezonie 3 miejsce i wywalczony awans po pamiętnych barażach z POMORZEM do pierwszej ligi.

wtorek, 18 stycznia 2011

Skup Butelek

2002r - Ekipa wstępnie złożona, hala załatwiona, treningi rozpoczęte. Kombinowane stroje (o ile dobrze pamiętam) zapożyczył z zaprzyjaźnionego klubu kolega o przesympatycznie brzmiącej ksywce:  Diabeł. Później legendarne już agresywne, czerwone koszulki Adidasa w zestawieniu ze spodenkami Umbro z Niemiec bodajże wyczarował Tomala.

Trenujemy z DZIELNICĄ. Jak to zwykle bywa - często na wesoło, ale bywa i nerwowo. Adrenalina musi być. Lepiej wyżywać się na boisku, a wyciszać w domu niż odwrotnie :)

Tradycyjnie po treningu SPORT PUB (nieistniejący już) ze znikającym barmanem i sprzyjającym klimatem - Rudy gdzieś Ty wtedy wyparował ? :)

Kolejna sesja potreningowa w pubie i pada temat - "Przecież nie mamy nazwy". Propozycji nie było zbyt wiele, bo gdy padło hasło SKUP BUTELEK - wszyscy spojrzeli na uginający się pod ciężarem "szkła" stół i decyzja zapadła :) Oryginalnie, nietypowo, dość intrygująco i kojarzy się ze specyficznym folklorem lat minionych, który dla młodszych roczników jest już kompletnie niezrozumiały.

Koszulki służą do dziś (sentyment pozostał)

Ale prawdziwych skupów już nie ma :(
 

niedziela, 16 stycznia 2011

GENEZIS - zaczęło się od podwórka

2002 r - blokowisko, a na nim betonowe boisko z dziurą po środku, którą każdy stały bywalec intuicyjnie przeskakuje nie patrząc pod nogi. Z dziurą liczy się każdy, bo ignoranci kończą mecz z otwartym złamaniem.

Podwórkowe potyczki - mecz za meczem, mecz za meczem ... mecz o skrzynkę. Totalna porażka - drużyna gości pokazała nam piłkę, jakby nieco inną niż podwórkowy standard - dużo podań, klepa, ściana, mało dryblingów. DZIELNICA - jedna z pierwszych halowych ekip w mieście dała nam impuls do powołania swojej drużyny i zgłoszenia jej do rozgrywek HALP.

Tak się zaczęło.

A tu się zaczęło: